Autobiografia Rinpoche

 

Przedstawiam historię moich dwóch poprzednich inkarnacji. Szczególnie dużo miejsca poświęcam biografii poprzedniej inkarnacji – Chamtula Pema Nangsel Dorje, syna Terchena Deshek Lingpy I reinkarnacji Dampy Rinpoche z Kathok we Wschodnim Tybecie, które podaję zgodnie z chronologią opatów klasztoru Kathok.

Pierwszy Kathok – Wajradhara Chamtul Kunzig Jigme Dorje był głównym uczniem Situ Choekyi Lodro. Był On wielkim erudytą, biegłym w naukach sutr i tantr. Osiągnął wgląd i urzeczywistnienie w naturę umysłu, dzięki czemu nazywano go „Słońcem drogocennych nauk”. Przez wiele lat był dzierżycielem tronu klasztoru Kathok. Następnie zrezygnował z aktywności klasztornych aby poświęcić się tylko i wyłącznie medytacji. U stóp tego mistrza studiowali Geshe Tsewang Rigzin Gyatso, Dzatul Kunsang Namgyal, Mipham Chokley Namgyal, Khasar Terton, Khen Gen Rigzin Gyatso i inni.

Drugi Kathok Chamtul Pema Nangsel Dorje został rozpoznany przez wielu świętych mistrzów jako inkarnacja Chamtula Kunziga Jigme Dorje. Całe swoje życie poświęcił on administrowaniu klasztorem a także praktykom dharmy. Cała wielka spuścizna jego nauk przyczyniła się do rozwoju Dharmy oraz dobra wszystkich czujących istot. Słyszałem, z wiarygodnych źródeł, że od najmłodszych lat miał za przyjaciół daków, dakinie i opiekunów dharmy, z którymi przebywał tak, jak się przebywa w ludzkim towarzystwie. Znajdował skarby w pojemnikach Dzi, oraz kamienie Dzi (onyks); miał też wizje tantrycznego strażnika Eka Dżati, od którego otrzymał błękitny sznureczek z węzłem i błogosławieństwem długiego życia. Mówiono, że trzymał ten sznureczek jak relikwię w specjalnym pudełeczku.

Chamtul Pema posiadał wiele oznak duchowych osiągnięć, jedną z nich był fakt, że nawet pojedynczy włos z jego głowy chronił przed bronią palną. Dla zilustrowania tego, chciałbym przytoczyć tu jedną historię. Pewnego dnia człowiek o imieniu Neyog umieścił włos mistrza na powrozie wokół szyi kozy i strzelił do niej kilkakrotnie a kule nawet jej nie drasnęły!

W roku ziemnej świni, gdy chińscy komuniści zamknęli Chamtula Rinpoche w więzieniu, pozostawił swojej rodzinie, ludziom z klasztoru i świeckim wyznawcom testament, w którym zapowiedział: „Gdy zaspokoję chińskich komunistów, wrócę do rodziny i do klasztoru. Znów się spotkamy, przysięgam na klasztor Dzamthang!” Z tymi słowami udał się do więzienia, lecz w roku żelaznego szczura odszedł, nie opuszczając więziennych murów. Pozostawił po sobie znak mistrza Dzogchen, ponieważ każda kropla jego krwi zamieniała się w tęczowe światło, co widziało wielu ludzi.

Mówi się, że w roku wodnego tygrysa, gdy byłem jeszcze w łonie matki, doświadczała ona wielu cudownych oznak. Pewnej nocy, co znamienne, przyśnił jej się Chamtul Rinpoche wypływający z tęczowego kręgu i mówiący jej, że oto przybywa do swojego domu. Dał jej filiżankę jogurtu, od którego poczuła się błogo na ciele i umyśle, co trwało przez kilka następnych dni. W końcu, gdy się urodziłem, zobaczyła, że jestem pokryty białawym płynem, więc zawołała do położnych: „To przecież jogurt z mojego snu!” Był to rok wodnego królika.

W wieku około sześciu lat w cierniowych krzakach przy wyschniętym korycie rzeki Hor Mar znalazłem krótki, zardzewiały nóż, wykonany w Derge (Kham, wschodni Tibet). Poinformowano mnie, że ten nóż należał do poprzedniego Chamtula Rinpoche, który egzorcyzmował nim złe duchy gyal-gong. Jak skończył egzorcyzmy zakopał go i zapowiedział, że ten, kto go znajdzie, będzie poskromicielem tych duchów, oraz będzie jego następną inkarnacją.

Miałem prawie osiem lat, gdy mój stary wuj Lhatop I jacyś inni ludzie zabrali mnie do miejsca w dolinie Techen, skąd dało się zobaczyć pośród ruin mglisty zarys klasztoru. Aby mnie sprawdzić, zapytali: „Na jaki kierunek wychodzą drzwi twojej poprzedniej rezydencji (bLa-brang)”? Odpowiedziałem, co mi przyszło do głowy i okazało się, że to właściwa odpowiedź. Może stało się to za sprawą pomyślnych, karmicznych, okoliczności. Były też inne sprawdziany, które także przeszedłem. Pojawiły się zatem zewnętrzne oznaki, świadczące o tym, że jestem prawdziwą inkarnacją poprzedniego Chamtula Rinpoche.

Pamiętam też przepowiednię czytaną w dzieciństwie. W jednej ze swoich pieśni wielki odkrywca skarbów Tulku Jigme Dorje powiedział:

Połączone karmą z życia na życie, lustro serca PUNYA KIRTI 
powinno być utrzymane jako samopowstała, pierwotna podstawa.

W przepowiedniach napisano również:   Vidyadhara blisko związany z opiekunem Padmasambhavą wypełni nadzieje uczniów dzięki tantrycznemu urzeczywistnieniu […]

W nawiązaniu do obecnej, jedenastej inkarnacji, mówi się tam pod koniec: Dzięki idealnym warunkom, stworzonym przez przeszłą czystą karmę i modlitwy, jest teraz wielkim klejnotem, biegłym w trzech ćwiczeniach. Górna część jego ciała nosi znak błogosławieństwa Guru Padmasambhavy: sznur czarnych znamion w kształcie lassa.

Mówi się też:  Odkrywa skarby głębokich nauk Padmasambhavy. Nie będzie ich wiele. Urzeczywistni tantryczną doskonałość, spełniając nadzieje czystego kręgu uczniów […]

Oraz: W roku sześć jeden, o szóstej, jego świadomość rozpuści się w Dharmadhatu.

We wprowadzeniu do innego tekstu – termy wielkiego tertona Jigme Dorje (praktyka Vajrasattvy, Cenne zwierciadło) powiedziano: Emanacja mowy pana Buddy nazywa się PUNJA (SONAM); jest to człowiek biegły w wielu dziedzinach wiedzy, powierzono mu przekaz esencji serca dakiń; przyniesie szczególny pożytek mieszkańcom z kierunku NGAM.

Ponieważ nie posiadam żadnych źródeł tekstowych, cytuję te przepowiednie z pamięci. Jeśli popełniłem jakieś błędy czy przekłamania, szczerze proszę o wybaczenie wielkiego tertona i jego opiekunów Dharmy.

Kathok Getse Rinpoche powiedział: Ludzie z klasztoru Gjalła Dothok szukali inkarnacji Chamtula Rinpoche po całym kraju, aż zdarły się podkowy na kopytach ich wierzchowców, lecz nie znaleźli nikogo wyższego od ciebie. Chciałbym, jeśli pozwolisz, wydać oficjalne oświadczenie o przyznaniu ci tytułu Chamtula Rinpoche, ponieważ przysługuje mi to prawo jako noszącemu tytuł Kathok Getse, oraz dlatego, że takie jest moje pragnienie z powodu licznych przepowiedni i nadzwyczaj pomyślnych okoliczności.

Parę innych osób także udzieliło odnośnych przepowiedni, nie będę się jednak zagłębiał w szczegóły: nie chcę, by były one zbyt rozwlekłe; nie jest to również pora na obszerne relacje.

Mówiąc pokrótce, ponieważ przepowiednie i wizje Terchena Pema Jigme Dorje Rinpoche, Kathok Getse Rinpoche, Gyurmey Tenpa Gyaltsen i innych wysokich lamów zgadzały się w jednym konkretnym punkcie, dziecko byłej żony Czamtula Pema Nangsela Dorje zostało rozpoznane jako jego inkarnacja. I tak, osadzono mnie na tronie mojego klasztoru, Tashi Gakyil Thupten Shedrup Choeling w Mardo (siedziba Dharmicznych Studiów i Praktyki Buddy, Pomyślna Spirala Radości w Mardo) podczas ceremonii sprawowanej i oglądanej przez lamów, tulku, mieszkańców klasztoru oraz ludzi świeckich. Przedstawiono formalny list dotyczący rozpoznania:  Najwyższa emanacja LOBSANG GYATSO lub JIGME SONAM GYATSO RINPOCHE urodził się w TASHI GAKYIL THUPTEN SHEDRUP CHOELING w MARDO […]

I dalej:  Ofiarowujemy modlitwy pomyślności jego szlachetnym uczynkom manifestującym się dla dobra Dharmy i istot w naszym klasztorze i innych miejscach. Wyrażamy naszą prośbę przy pomocy białych szali. Pema Jigme Dorje, noszący tytuł Kathok Tulku, lamowie, inni tulku, boskie istoty i wszyscy zebrani w Tashi Gakyil Shedrup Choeling w Mardo, w pomyślnym dniu i miesiącu

Na mocy tego listu, opatrzonego trzema pieczęciami dano mi imię wynikające z bycia inkarnacją: Czamtul Jigme Sonam Gyatso.

W roku ognistego smoka mistrz Yeshe Wangchuk, wielki praktykujący Dzogchen, przeprowadził ceremonię obcięcia moich włosów, udzielając mi ślubowań Upasaka. Od tamtej pory podążałem za nim gorliwie, starając się go zadowolić na trzy sposoby (ofiarami, posługą i praktyką). W roku ognistego psa otrzymałem od Getse Khenpo Wangchena ślubowania rabjung, zostając tym samym mnichem. Wyruszyłem na pielgrzymkę z rodzinnej ziemi Chakri Woebar (Prześwietne Ogrodzenie); udałem się do świętego miejsca Thukje Chenpo (Wielkiego Współczującego) w Gyamo Tshawa Rong. Przez całą drogę idąc na piechotę, czyli przez prawie pięć miesięcy, robiłem pokłony. Pod kierunkiem mego mistrza odbyłem praktyki wstępne, co trwało trzy lata; skompletowałem trzykrotną ilość stutysięcznych powtórzeń na każdą z pięciu praktyk wstępnych. To spowodowało, że mój Mistrz postanowił uczyć mnie nadal, wyjaśniając nauki Siedmiu Skarbców Longchen Ramjampy, oraz udzielając rozlicznych nauk Dzogchen, zwłaszcza esencjonalnych instrukcji z linii słuchania Dzogchen, przechodzącej od mistrza do ucznia w linii przekazu zapoczątkowanej przez Khenpo Ngag Chung (Khenpo Ngawang Palsang: 1879-1941).

Polegałem też z całego serca na ponad dwudziestu duchowych nauczycielach z instytucji monastycznych Tybetu i Indii, które oferują buddyjski program nauczania, a byli to nauczyciele z mojego klasztoru (wielkiego klasztoru Kathok), z centrum w Larung – te miejsca mieszczą się w Tybecie – z Namdol Ling Nyingma (w południowych Indiach), oraz z innych miejsc. Dostałem od nich kompletny zestaw Kamy i Term: inicjacje, przekazy, wyjaśnienia, praktyki wstępne, instrukcje na temat wiatru, kanałów i nauki Dzogchen. Studiowałem Madhyamaka, Prajnaparamita, Vinaya, Abhidharma i temu podobne. Studiowałem, przemyśliwałem i medytowałem nad naukami Sutr i Tantr, łącznie z logiką i epistemologią, aż odcisnęły się one w moim umyśle.

 

Warte podkreślenia są wieloletnie studia u stóp Pana Dharmy, Wielkiego Khenpo Jigme Phuntsoka Jungne Rinpoche, a.k.a. Yishin Norbu (Klejnot Spełniający Życzenia), co miało miejsce w jego Instytucie Studiów i Pięciu Nauk Buddyjskich (Serthar). Po skompletowaniu studiów, w roku ziemnego węża przyznano mi tytuł khenpo (odpowiednik doktoratu z buddyjskiej filozofii). Przez pewien czas nauczałem w Instrytucie Serthar Madhyamaka, Pramana i innych przedmiotów.

Drugi raz tytuł Khenpo przyznał mi Instytut Kathok Gonchen. Ceremonii przewodził główny lama – Moktul Rinpoche (Kyabje Kathok Moktsa Rinpoche), który dał mi czapkę Pandity, tradycyjnie noszoną przez khenpo.  Następnie, w roku żelaznego konia, na życzenie mego rdzennego guru – Najwyższego Khenpo Khenchen Yishin Norbu (Jigme Phuntsok Jugne Rinpoche), utworzyłem Shedrę. Miała ona tradycyjny program nauczania i mieściła się w moim klasztorze, Tashi Gakyil Thupten Shedrup Choeling w Mardo;. Uczyło się w niej zwykłych na taką okoliczność przedmiotów – kilkuletni program obejmował sutry i tantry. W trakcie pełnienia przeze mnie obowiązków i sprawowania potrójnej aktywności  dharmy , w roku ognistego szczura wynikły pewne okoliczności, które doprowadziły mnie do rezygnacji z funkcji opata. Udałem się wtedy z pielgrzymką do centralnych regionów Tybetu, oraz do Tsang; potem wyruszyłem do Indii i Nepalu, gdzie udało mi się spotkać wielu wspaniałych mistrzów, np. Jego Świątobliwość Dalajlamę, od których otrzymałem wiele drogocennych nauk.

W Nepalu, w Bero Ling, otrzymałem całość przekazu Kamy i Termy tradycji Nyingmy od Kathok Moktula Rinpoche. Otrzymałem też inicjacje i wskazówki nowych tekstów term Dujoma Rinpoche od Trulshik Rinpoche, co zdarzyło się w Lu Genkyel, w Nepalu. Kilka lat spędziłem w Instytucie Nyingmy w Namdoling na południu Indii. W tym czasie otrzymałem przekazy i nauki od Drubwang Pema Norbu Rinpoche I toczyłem dharmiczne dyskursy z innymi uczonymi. Nauczałem mnichów z Namdoling buddyzmu, gramatyki tybetańskiej i poezji.

Przeniosłem się następnie na północ Indii, gdzie przez rok nauczałem w Kyidrong Welfare Association’s Hall, w Thardoeling, w Dharamsali. Od tego czasu przyjąłem tysiące ludzi z Indii, Ameryki Pn i Pd, Europy i Japonii, którzy przybywali do Zilnon Kagye Ling, klasztoru Ningmy, gdzie mieszkałem. Przekazywałem pięć praktyk wstępnych, mających na celu oczyszczenie i zbieranie zasługi, udzielałem inicjacji i wyjaśnień, wykładałem Madhyamaka i Pramana, w zależności od zdolności uczniów. Dzięki temu mogłem w nich zasiać nasiona wyzwolenia.

Życzę wszystkim, którzy przybywają do mnie, przyciągani karmicznym związkiem, pokoju i harmonii, nie czyniąc między nimi żadnych rozróżnień z powodu płci, rasy itd. Z całych sił próbuję rozpropagować pogląd, medytację i postępowanie oparte na braku przemocy, uważając pokojowe nastawienie za niezbędne źródło wzrostu spokoju umysłu. Proszę wszystkich kochających i współczujących ludzi, którzy szczerze pragną nieść pokój światu i istotom, aby wspierali mnie w moich celach i aspiracjach. Proszę o spełnienie moich życzeń duchowych mistrzów i bóstwa.

Przedstawiłem się pokrótce. Posiadam listy udzielające poparcia od J. Św. Dalajlamy, Penora Rinpoche z tradycji Palyul, Kathok Moktula Rinpoche, Kathok Getse Rinpoche, Khokyima Rinpoche z klasztoru Minling, Trichena Rinpoche, jak również listy potwierdzające, przekazane mi w trakcie ceremonii intronizacji przez wielką emanację ciała – Terchena Pema Jigme Dorje, który jest lamą – założycielem mojego klasztoru Tashi Gakyil Thupten Shedrup Choeling w Mardo, oraz przez lamów, tulku, ludzi świeckich i mnichów z tamtego regionu.

Na prośbę Chagduda Tulku Rinpoche w roku ognistego wołu napisałem krótką biografię. Rozwinąłem ją potem w kilku wersjach, dodając różne rzeczy dla lepszego przedstawienia się nowym przyjaciołom, jeśli chcieliby mieć na mój temat jakieś informacje. Mam nadzieję, że wyczerpie to ewentualne pytania uczniów z zagranicy. Terchen Jigme Dorje Rinpoche prosił mnie o historię mego życia podaną chronologicznie i będącą częścią historii naszego klasztoru, którym się zajmuje. Nie zapisuję dat, więc zwlekałem aż do teraz. Niechaj ta historia posłuży jako historyczne sprawozdanie.

Ja, Jigme Sonam Gyatso, zwany Kathok Chamtrul, spisałem to w roku drewnianej małpy.